Bezpieczna praca na wysokości. Jak świadomie wybrać i stosować pas do pracy w podparciu?

Bezpieczna praca na wysokości. Jak świadomie wybrać i stosować pas do pracy w podparciu?

Praca na wysokości należy do najbardziej ryzykownych zadań w budownictwie, energetyce, telekomunikacji czy przy utrzymaniu infrastruktury. Statystyki pokazują, że upadki z wysokości wciąż stanowią jedną z głównych przyczyn ciężkich i śmiertelnych wypadków na budowach. W latach 2016–2020 w polskim budownictwie w wypadkach przy pracy poszkodowanych zostało 24,7 tys. osób, z czego 240 zginęło, a 354 odniosło ciężkie obrażenia. Znaczna część tych zdarzeń wiąże się z utratą stabilności na krawędzi, na rusztowaniu lub podczas pracy na konstrukcjach. Dlatego stabilizacja pozycji roboczej nie jest „dodatkiem”, ale jednym z kluczowych elementów systemu bezpieczeństwa.

Dlaczego stabilna pozycja robocza jest tak ważna przy pracy na wysokości?

Stabilna pozycja robocza zmniejsza ryzyko upadku, ale też ogranicza mikrourazy i przeciążenia układu mięśniowo-szkieletowego. Jeśli pracownik musi przez dłuższy czas utrzymywać niewygodną, pochyloną pozycję, trzymając się jednocześnie konstrukcji rękami, rośnie szansa na błąd. Zmęczenie, poślizgnięcie, drobny ruch w niewłaściwym momencie. To typowe scenariusze, które pojawiają się zarówno u doświadczonych monterów, jak i osób dopiero uczących się pracy na wysokości.

Jakie sytuacje najbardziej pokazują znaczenie stabilizacji?

Dobrym przykładem są instalacje prowadzone na słupach energetycznych lub masztach telekomunikacyjnych. Technik, który jedną ręką trzyma się konstrukcji, a drugą próbuje montować osprzęt, ma ograniczoną precyzję działania. Ryzyko zwiększa się jeszcze bardziej przy wietrze, deszczu lub w nocy. Podobnie przy montażu elementów na elewacji. Brak stabilnego „podparcia” sprawia, że każdy ruch wymaga dodatkowego wysiłku, a chwila nieuwagi może skończyć się gwałtowną utratą równowagi.

Czym różni się praca w podparciu od klasycznego systemu powstrzymywania spadania?

W praktyce często myli się dwa pojęcia. Ochronę przed upadkiem oraz stabilizowanie pozycji roboczej. System powstrzymywania spadania (uprząż, lina, amortyzator, punkt kotwiczenia) ma zadziałać wtedy, gdy do upadku już dojdzie. Natomiast praca w podparciu ma przede wszystkim ułatwić utrzymanie wygodnej, powtarzalnej pozycji, tak by do niekontrolowanego ruchu w ogóle nie dopuścić.

Dlaczego nie każdy „pas bezpieczeństwa” oznacza to samo?

Sprzęt oznaczony zgodnie z normą EN 361 służy przede wszystkim do powstrzymywania spadania. Jego zadaniem jest rozłożenie sił działających na ciało przy zatrzymaniu upadku. Elementy zgodne z EN 358 odpowiadają natomiast za pozycjonowanie i podparcie pracownika. W praktyce oznacza to inne punkty wpinania, inną konstrukcję oraz sposób rozłożenia sił w trakcie pracy.

Błędem, który widzę przy audytach BHP, jest używanie uprzęży do zadań wymagających stabilnego „zawieszenia” w miejscu bez dodatkowego systemu pozycjonującego. Pracownik formalnie jest zabezpieczony przed upadkiem, ale realnie pracuje w wymuszonej, niestabilnej pozycji.

Jak dobrać pas do pracy w podparciu do konkretnych zadań?

Dobór wyposażenia powinien wynikać z analizy ryzyka, a nie tylko z listy zakupów. Dobrze dobrany pas obejmuje miednicę i odcinek lędźwiowy, ma szeroką część podpierającą plecy lub biodra i punkty wpięcia po bokach. Dzięki temu pracownik po właściwym wpięciu liny może „oprzeć się” o system i uwolnić ręce do pracy.

Pierwszym krokiem powinna być odpowiedź na kilka pytań. Jak długo typowo trwa zadanie na jednym stanowisku? Czy pracownik będzie głównie stał, czy raczej pracował w lekkim odchyleniu? Czy istnieje ryzyko konieczności ewakuacji z pozycji roboczej przez zespół ratowniczy? Dopiero po określeniu tych parametrów można świadomie ocenić, jaki pas do pracy w podparciu będzie najbardziej funkcjonalny.

Na jakie elementy konstrukcji zwrócić szczególną uwagę?

Z punktu widzenia praktyka liczy się kilka detali:

  • szerokość i usztywnienie części podpierającej lędźwie

  • liczba i rozmieszczenie pierścieni bocznych do wpinania liny

  • możliwość szybkiej regulacji obwodu przy zmianie odzieży (zima/lato)

  • sposób wykończenia krawędzi, który minimalizuje ryzyko obcierania

Warto też zwrócić uwagę na masę całkowitą i kompatybilność z innymi elementami systemu asekuracyjnego. Zbyt ciężki lub sztywny element może zniechęcać do stosowania, nawet jeśli formalnie spełnia wszystkie normy.

Jak zadbać o szkolenia i przeglądy, żeby wyposażenie działało w praktyce?

Wprowadzenie nowego elementu ochrony zawsze wymaga połączenia trzech rzeczy. Instruktażu, praktycznego treningu oraz jasnych zasad przeglądów okresowych. Samo wydanie wyposażenia z magazynu nie zmienia niczego, jeśli pracownicy nie mają okazji „na spokojnie” przećwiczyć jego użycia na bezpiecznym stanowisku testowym.

Jakie błędy najczęściej pojawiają się w codziennej eksploatacji?

Do najczęstszych należy traktowanie liny pozycjonującej jak zwykłej linki pomocniczej, wpinanie się w niewłaściwe punkty konstrukcji oraz praca na zbyt luźnej lub zbyt napiętej linie. Zdarza się również lekceważenie uszkodzeń taśm i klamer, szczególnie jeśli „sprzęt wygląda jeszcze w miarę dobrze”. Tymczasem każdy ślad przetarcia, deformacji czy korozji powinien być sygnałem do wycofania elementu z użycia.

Z mojego doświadczenia wynika, że najlepiej sprawdzają się krótkie, regularne sesje przypominające, prowadzone bezpośrednio na obiekcie. Pokaz, kilka powtarzanych scenariuszy pracy i omówienie, dlaczego dany pas do pracy w podparciu musi być używany w określony sposób, budują dużo większą świadomość niż jednorazowe, „odhaczone” szkolenie.

Co warto zrobić, żeby praca w podparciu była naprawdę bezpieczna?

Stabilizacja pozycji roboczej to jeden z kluczowych elementów bezpiecznej pracy na wysokości. Odpowiednio dobrany sprzęt, zgodny z normami i dopasowany do realnych zadań, znacząco zmniejsza ryzyko upadku, przeciążeń oraz błędów wynikających ze zmęczenia. Jednak nawet najlepsze rozwiązania techniczne nie zastąpią przemyślanej organizacji pracy i regularnych szkoleń.

Jeżeli w Twojej firmie prace na wysokości są codziennością, opłaca się wrócić do podstaw. Sprawdzić, jak wygląda analiza ryzyka, dobór wyposażenia i system przeglądów. To dobry moment, by porozmawiać z osobami, które faktycznie korzystają z zabezpieczeń, i zapytać, czego im brakuje, co utrudnia pracę, a co realnie pomaga. Taka rozmowa bardzo często jest pierwszym krokiem do systemu bezpieczeństwa, który nie jest tylko zbiorem procedur, ale realnym wsparciem dla ludzi pracujących kilka metrów nad ziemią.

Opublikuj komentarz